Cześć !
Przepraszam,iż nie pisałam ale nie miałam pomysłów.Przed chwilą mnie olśniło i postanowiłam napisać o
przyjaźni pomiędzy mamą/tatą a synem/córką.Ja i mój tata bardzo dobrze się dogadujemy.Mogę mu się wyspowiadać ze wszystkiego i on to zrozumie.Umie rozbawić mnie do łez i sprawić że tarzam się po podłodze ze śmiechu.Ogólnie równy z niego gość i bardzo go kocham c:
W końcu wspiera mnie od początku mojego życia.Jakoś razem wytrzymujemy.Razem ustalamy różne rzeczy.Nigdy jeszcze tak nie było że on (w moich sprawach) podejmował jakieś decyzje za mnie czy na odwrót.Lubie z nim rozmawiać bo zazwyczaj sie śmiejemy,a jak rozmawiamy o czymś poważnym to potrafimy dojść do tematu,z którego się śmiejemy.Tak to już jest c; .Jeszcze porada dla osób,które mówią/myślą " Ale ta moja/mój stara/stary mnie wkurwił/a.Chętnie bym się z kimś zamienił/a starą/starym"
PO PIERWSZE ! Nie stary/stara tylko mama.tata.Chyba nie chcecie aby Wasze dziecko tak się odzywało.
PO DRUGIE ! Uwierzcie mi lub nie - nikt by sie nie zamienił ;). Nawet gdy się kłócimy nasze stosunki do siebie się nie zmienią bo tak,czy tak dalej będziemy rodziną i nic tego nie zmieni C: .
Życzę dobrej nocy i przyjemnego weekendu,który nastąpi już jutro.Ja ide do lekcji a wy się 3majcie ! <3
~Mycha
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz