Cześć.

Tak jak Nata pisała dzisiaj skończyłyśmy o 11.30.Pojechałam z koleżankami do Focusa poszukać prezentów na dzień chłopaka.Bo przecież nasz wychowawca nie mógł kupić ; d .Poszłyśmy do empika i szukałyśmy.Po drodze oglądałyśmy świeczki,różne ozdoby,poduszki itd.Nagle Kinga zobaczyła takie małe deskorolki i po długich poszukiwaniach znalazłyśmy "to coś". Nie wiem jak wyglądały cztery dziewczyny,które brały MASOWO opakowania z deskorolkami.Poszłyśmy do Rosmanna i kupiłyśmy im OREO <3.Zjadłyśmy w North Fish'u i zabrałyśmy się do oglądania różnych ubrań w sklepach.Oczywiście nie ominełyśmy SMYKA O: . Było czadowo.Wróciłyśmy do empika i kupiłam świetny kryminał autorstwa Erici Spindler pt. ,,Dotyk Strachu". Dopiero zaczęłam ją czytać a już jestem nią zafascynowana.Opowiada o historii dziewczyny,którą w dzieciństwie wraz z jej przyjacielem porwano.Mężczyzna o imieniu Kurt zabił małego przyjaciela Harlow - Timmiego.
Natomiast jej odciął palca i wysłał do rodziców razem z listem,w którym było żądanie okupu.Dziewczynie udaje się uciec.Dwadzieścia trzy lata później Harlow zmienia imię na Anna.Poznaje dwójkę mężczyzn (którzy chyba się <3,wiecie o co chodzi :> ).Aby dowiedzieć się o losach Anny(Harlow) musicie przeczytać ten bestseler.
Te deskorolki wyglądają mniej-więcej tak :
PS Wszystkiego najlepszego chłopscy ;*
~Mycha