Hej,dzisiaj wróciłam od mojej chrzestnej z ogniska.Przyjechaliśmy i na
wejściu przywitał nas ich pies - Asko.Potem mój kuzyn rozpalił
ognisko.Na początku bawiłam się piłką z Asko,a potem smażyłam
kiełbaski.Zrobiło się ciemno i przyjechali znajomi mojej cioci i
wujka.Czas szybko mijał i oni pojechali.Mój wujek powiedział mi że zaraz
idziemy wypuszczać psy - czyli wypuścimy z kojca Aze i Sabe(dwa
owczarki niemieckie). Wypuściliśmy je.Moja siostra miała zamknąć moje
psa (Figę) w ich domu żeby nie doszło do 'tragedii '.Moja suczka
otworzyła sobie drzwi i wybiegła do nas.Tam była Aza i Saba.Na początku
Saba lizała Fige,a Aza nic nie robiła.Potem doszło do konfliktu i
zabrałam jamnika (Fige). Poczekaliśmy chwile i znowu je
wypuściliśmy.Okazały się być cudowne.Aza ciągle przychodziła do mnie i
się pieściła,Saba też.Asko wydawał się przybity xD.Wujek mi powiedział
że następnego dnia zrobi mi szkolenie z Askiem,żebym nauczyła się
zajmować dużymi psami (przełożyliśmy to na inny termin ;d) i poszliśmy
spać.Dzisiaj oglądaliśmy "Skyfall ". Fantastyczny film (polecam).
~Mycha
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz