Sorki że wczoraj nie napisałam ale już miałam pisać gdy nagle położyłam się i zasnęłam .Dzisiaj wstając po prostu pogoda mnie masakrycznie zdołowała. Szron na szybach aut. Serio? Serio? w październiku zima ? SERIO ? . Tak jak już mówiłam miałam dziś i wczoraj sprawdziany ale chyba dobrze mi poszły, przynajmniej tak myślę. Na moim kochanym dzisiejszym WŁEFIE zdawałam jedną z konkurencji jaką było bieganie. Zdałam ją na MAXA i jeszcze więcej. czas maksymalny było to 20 minut ,ale oczywiście mój kochany pan się z nami spierał ale nie będę się tu rozżalać ale powiem tylko że zamiast 20 minut biegłam 35. po pewnym czasie nogi już same biegną. KONIEC TEMATU WŁEFU. Mega się cieszę ,że cały tydzień pracy już za nami i wreszcie można troszkę odpocząć. Idę się brać za lekcje bo jutro przyjeżdża do mnie przyjaciółka :) Miłego ŁIKENDU wszystkim :) Jutro dodam swoją fotę c:
PS biegałam tak jak ten pan po prawej ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz